Sezon turystyczny w pełni i brak pracowników …

Witajcie.

Dawno nic nie pisałem, ponieważ mam spory problem ze znalezieniem czasu na wpisy.
Problem polega na tym, że pracując jako manager w małym hotelu w Krakowie mam sporo obowiązków. Po za codziennymi standardowymi obowiązkami osoby zarządzającej, muszę kontrolować personel recepcji, restauracji, pokoi, nawet dochodzi do takich sytuacji że muszę sam zając się pracą jako recepcjonista, lub kelner, do tego dochodzi ciągłe szukanie i szkolenie pracowników, a to jest największy problem w „obecnych czasach”.

Aktualnie na rynku pracy w Krakowie jest bardzo duża podaż a mały popyt na pracę w turystyce. Niestety młodzież (do 25 lat) nie chcą pracować wolą się bawić lub wola wyjechać i zarabiać w euro lub funtach, że niby więcej…, ale jak się zastanowisz i policzysz dokładnie to wcale nie wychodzi dużo więcej, a czasami nawet mniej.
Mało osób chce pracować w recepcji hotelowej ponieważ w większości przypadków jest to praca po 12 godzin, są zmiany dzienne i nocne, praca w święta, soboty i niedziele, a to już nie pasuje większości osób.
Dodatkowym problem jest znalezienie odpowiedzialnej osoby na stanowisko sprzątającej, tutaj może nie ma nocnych zmian ale praca ciężka, a na dodatek „nasz wspaniały rząd” dał jeszcze program 500+ i teraz w wielu przypadkach osoby przychodzące na rozmowę kwalifikacyjną mówią wprost „po co mam pracować i zarabiać 1800-2000 jak od rządu za siedzenie w domu dostałam/łem 1000-1500?” no więc z takim podejściem albo Polska upadnie gospodarczo albo program będzie wycofany szybciej niż został wprowadzony.
Osoby przyjeżdżające z za wschodniej granicy, którym też dałem szanse i pracują w recepcji, niestety nie są lepsze od polskiej młodzieży, nawet śmiem twierdzić że nie którzy są wręcz chorzy na głowę, dlatego nie widzę tego zbyt optymistycznie.
Mam obawy, że niestety małe przedsiębiorstwa, w tym też hotelarskie, będą miały bardzo ciężko i albo się wycofają z rynku albo będą musiały ograniczyć zatrudnianie i koszty co będzie powolną śmiercią tych przedsiębiorstw.

Miejmy nadzieję że nasza branża nie będzie jak ten Hotel na zdjęciu – opuszczony Hotel na piasku…

A co Wy sądzicie na ten temat? Jak jest w innych miejscowościach? Czy też macie problem z personelem? Piszcie w komentarzach lub na Fanpage na FB.

Hotel key

2 Comments:

  1. Skąd ja to znam.
    W przeciągu 3 miesięcy przeszkoliłam 12 recepcjonistek – nadal brakuje mi ludzi.
    Jestem z Gdańska, mamy sporo studentów, miasto także duże a personelu brak.
    Płacimy dobrze, na prawdę! Popytałam w innych hotelach to stawka godzinowa jest nawet o 3-4 zł niższa. Wiem, że to ciężka praca.. Tylko mam wrażenie, że ludzie zrobili się zbyt leniwi..
    Zapraszam na mojego bloga: http://hotelowelove.blog.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *