Kolejny przystanek: 3* Hotel w Krakowie

Witam moich wiernych oraz nowych czytelników.

Dość dawno nic nie pisałem, ale jak można było wywnioskować z poprzedniego wpisu zostałem bezrobotny w lipcu.
Los się do mnie uśmiechnął i dał mi kolejną szanse. Dziękuje losie 😉

Po dość intensywnych i męczących poszukiwaniach nowej pracy w zawodzie hotelarza uznałem że chyba muszę wyjechać za granicę bo w Krakowie i okolicach nie znajdę pracy.
Zanim jednak zacząłem dzwonić do znajomych za granicą, umieściłem ogłoszenie na portalu gumtree, że hotelarz z 9 letnim doświadczeniem szuka pracy. Moja zona była sceptycznie nastawiona do tego, nie ukrywam że ja też nie pokładałem nadziei na jakikolwiek odzew z tego ogłoszenia. Oczywiście ogłoszenia dodałem również na innych branżowych portalach oraz na portalach dla poszukujących zatrudnienia i pracowników.

Rozsyłałem maile ze swoim CV na różne ogłoszenia dotyczące moich umiejętności i wykształcenia. Zostałem zaproszony na rozmowę do nowo otwieranego kompleksu dwóch hoteli markowych/sieciowych w Krakowie. Starając się o stanowisko specjalisty do spraw rezerwacji, oraz/lub kierownika recepcji jednego obiektu. Jak łatwo zgadnąć nie dostałem tej pracy, co mnie przekonało do tego iż może faktycznie nie nadaje się do pracy w branży hotelarskiej? Może najwyższy czas zmienić branże? Może wyjadę do Londynu? A może do Niemiec? Może Irlandia? Pytania się mnożyły, a odpowiedzi wciąż brak.

Po kilkunastu/kilkudziesięciu dniach odebrałem telefon. Jakież było moje zaskoczenie, że dzwoni Pani z obco brzmiącym akcentem i zaprasza mnie na rozmowę do nowo otwartego hotelu w Krakowie Łagiewnikach. Zaskoczenie było tym większe iż jako hotelarz Krakowski za jakiego się uważałem wiedziałem o większości nowych inwestycji/budów hoteli, a o Łagiewnikach nic a nic nie wiedziałem. Po krótkiej rozmowie telefonicznej otrzymałem sms-em adres oraz godzinę spotkania. Niestety tak jak przypuszczałem nie był to nowy obiekt, a żeby było jeszcze bardziej interesująco to jest to hotel w którym miałem już „przyjemność” pracować. Po tym jak sparzyłem się do wracania do jakiegokolwiek hotelu, w którym wcześniej pracowałem, to odmówiłem spotkania.

Pewnie każdy z Was teraz sobie pomyśli ale dlaczego?, rozmowa nikomu nie zaszkodzi. Po kolejnym telefonie od miłej Pani stwierdziłem że może faktycznie na rozmowę warto iść, zwłaszcza że poinformowała mnie Pani iż poprzedni właściciele nie mają już nic wspólnego z tym hotelem. a teraz Oni są nowym właścicielem. Poszedłem na rozmowę, rozmowa była przeprowadzona ze mną w sposób jaki się nie spodziewałem, ale było bardzo miło oraz sympatycznie, chociaż na początek przeraziłem się trochę Panem, z którym rozmawiałem – Prezesem spółki. Natomiast ta miła Pani – członek zarządu spółki. Wyjaśniła mi pokrótce o co chodzi. Pan Prezes tez powiedział czego oczekuje więc rozmowa potoczyła się pozytywnie dla obu stron.

Dostałem tą pracę!

Wróciła mi wiara w moją wiedzę oraz umiejętności hotelarskie, które i tak nadal poszerzam i zgłębiam jak tylko czas mi na to pozwala.

Przejąłem zarządzanie obiektem o klasie 3* w Krakowie. Niestety przejmowanie obiektu w połowie sezonu, gdzie nic nie jest zrobione i nikt nad niczym nie panuje czyli mówiąc jednym słowem CHAOS. Musiałem zapanować nad zwalniającymi się pracownikami – pracownicy odeszli za swoim managerem, no cóż bywa. Dałem rade zatrudniłem nowych pracowników, nauczyłem ich hotelarstwa od podstaw, ale nie którzy mieli już podstawy ze szkoły więc było mi łatwiej.

Za to teraz mam fajną pracę, wymagającą ale za to pasjonującą. Mam świetny zespół pracowników w każdym dziale. Hotel ma super opinie na portalach. Zarząd spółki widząc że dobrze mi idzie powierzył mi więcej zadań, jak na razie się z nich wywiązuje, ale o tym w następnym poście.

5 Comments:

  1. Świetnie, że realizujesz się w tym co lubisz. Powodzenia na nowej drodze 😉

  2. gratulacje. powodzenia na nowej drodze. a co do odmawiania rozmów – owszem nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale z drugiej strony – to nigdy już nie bedzie ta sama rzeka. bo to już inna woda, i inni my. a to jest ważne.

  3. Świetnie, że jednak nie zrezygnowałeś z tej rozmowy i robisz to, co jest twoją pasją 🙂 Powodzenia!

Dodaj komentarz