Brak specjalistów ?!

Witajcie „kochani”, że tak zażartuje jak jeden z posłów 😉

Witam po dłuuuuuuugiej przerwie.

Długo nosiłem się z zamiarem pisania na temat specjalistów i jego braku w hotelarstwie. Postanowiłem jednak napisać co ja sądzę i jak ja to widzę.

Kilka tygodni temu na jednym z forów hotelarzy padło pytanie o pracowników w hotelarstwie oraz braku osób do pracy w tm zawodzie.

Jak najbardziej zgadzam się z faktem iż brakuje osób chętnych do pracy w hotelarstwie. Jednak chciałbym dociec dlaczego tak się dzieje. Po przeczytaniu komentarzy pod wpisem na temat braków kadrowych wysnułem kilka teorii.

Uważam, że brakuje osób do pracy w hotelarstwie ponieważ:

  • Szkoły hotelarskie nie cieszą się dużym zainteresowaniem.

Dlaczego szkoły hotelarskie nie cieszą się zainteresowaniem? Być może dlatego że jest ich mało. Być może dlatego że uczniowie kończący gimnazjum (za chwile podstawówkę) wybierający przyszły zawód zazwyczaj nie wiedzą o takich szkołach, czyli po prostu słaba promocja szkół o profilu turystycznym.

  • Złe nauczanie w szkołach hotelarskich.

Jak już się ktoś wybierze do szkoły hotelarskiej to jest uczony źle!. Jak zapewne wiecie z moich wcześniejszych wpisów na przełomie 2014/2015 miałem okazje prowadzić kursy dla uczniów w jednej z małopolskich szkół, w klasie o profilu hotelarskim. Wnioski płynące z szybkiej i małej ankiety wśród tych uczniów pokazało że na 10 osób tylko 1 jest zainteresowana pracą w hotelarstwie. Pozostałe 9 poszło z innych powodów np. bo najbliższa szkoła. Ankieta ta oraz rozmowy podczas całego kursu ujawniły że uczniowie w szkołach o profilu hotelarskim są uczone tylko pod kątem zdania egzaminu zawodowego. Nauczyciele wiedzą jakie były testy w latach poprzednich i wiedzą jakie zazwyczaj są pytania i pod tym kontem uczą. Uczniowie ostatnich klas szkoły hotelarskiej nie miały pojęcia o podstawach pracy hotelarza.
Być może nauczyciele zawodu nie są hotelarzami ? A może to wina programu nauczania?

P.S. Przypominając sobie swoją szkołę faktycznie nauka była prowadzona głownie pod kątem egzaminu, tylko 1 nauczycielka miała odwagę i dzwoniła po krakowskich hotelach umawiała spotkania żeby nam pokazać jak wyglądają hotele i jak wygląda rzeczywista praca hotelarzy.

  • Praca do łatwych nie należy.

Kolejnym ważnym elementem powodującym brak chętnych do pracy w hotelarstwie jest fakt iż praca jest ciężka. Pracując jako manager hotelu, czy teraz jako manager hostelu, sam zauważyłem braki pracowników. Po otrzymaniu kilku CV, dosłownie ok 10 CV na recepcjonistę/kę, zauważyłem ciekaw rzeczy jednym z nich jest to iż CV wysyłają tylko osoby bardzo młode czyli urodzone po ’92. Niestety tutaj pojawia się problem, większość z nich to osoby bez doświadczenia oraz bez podstawowej wiedzy o pracy w hotelu a zazwyczaj też bez elementów pracy z gościem/klientem. Osoby urodzone w latach ’90-tych i już niebawem 2000+ mają bardzo wysokie wymagania dotyczące pracy. Mianowicie praca na 2 zmiany po 12h jest za ciężka, praca na 3 zmiany po 8h jest trudna. Już nie wspomnę, że praca na noc?!!! i w niedziele?!! i święta?!!! a kiedy czas na zabawę i spotkania ze znajomymi?!!! Młodzi ludzie (przynajmniej ci z miast) chcą pracować od poniedziałku do piątku do 16:00 lub 17:00 i zarabiać minimum 2700 zł na rękę (bez doświadczenia).
Czy jednak wszystkie hotele mogą sobie na to pozwolić?

  • Program 500+, czy raczej pracownik- ?

Wprowadzenie przez rząd programu 500+ spowodował braki w pracownikach „starszych” tzn. nie takich młodych w wieku ok 20 lat, Panie, czasami Panowie którzy mają dzieci i jedno z małżonków pracuje (najczęściej mąż) wtedy drugie z małżonków zwalnia się z pracy bo dostali 500+ na drugie dziecko i kolejne a jak odejdzie z pracy, dochody męża są niskie to jeszcze dostanie na to pierwsze dziecko.
Hmmm tylko gdzie lata pracy do emerytury? Czy nie lepiej dostawać wypłatę i program 500+ ?

  • Braki na stanowiskach kierowniczych i specjalistycznych.

No i doszliśmy do stanowisk „wyższych”. To co bardzo rzuciło mi się w oczy i uszy na temat braków specjalistów to to, że jest mało szkół wyższych o kierunkach typowo hotelarskich. A jak już są to pozostawiają wiele do życzenia. Wydaje mi się również że powodem braku na stanowiskach typowo specjalistycznych jest „szukanie” nie wiadomo czego/kogo, sam ostatnio przeżyłem pewnego rodzaju zaskoczenie. A mianowicie wiem że w Krakowie otwieranych będzie w tym roku kilka nowych obiektów hotelowych. Napisałem do jednej z osób, o której wiem, że będzie rekrutować do nowego hotelu. Oczywiście po rozmowie wysłałem swoje CV określiłem na jakie stanowisko. Jako że to ma być duży obiekt a ja zazwyczaj pracowałem w mniejszych uznałem  że nie chce od razu bardzo wysokiego stanowiska tylko kierownicze ale niższe na początek. Wszystko było fajnie do momentu, kiedy to nie zauważałem że pojawiły się ogłoszenia rekrutacyjne na wszystkie stanowiska do tego obiektu. Miałem nadzieję że zostanę chociaż zaproszony na rozmowę, niestety prawdopodobnie moje CV odepchnęło rekrutera, ale o tym w innym poście.

Innym powodem może być niskie wynagrodzenie. Za prace na stanowisku Specjalisty ds. marketingu i sprzedaży w hotelarstwie jest stosunkowo niskie w porównaniu do podobnego stanowiska w innej branży. Dochodzi tutaj również trudność sprzedaży. Jaka trudność zapytacie? W brew pozorom sprzedaż w hotelu nie należy do bardzo łatwych. Niech zobrazuje to taki krótki opis, sprzedawca z branży spożywczej chcąc sprzedać swój produkt może go zabrać ze sobą i pokazać pokoju hotelowego ze sobą nie weźmiesz. Innym przykładem niech będzie fakt iż pokoje hotelowe są „produktem z krótką datą”, a co to oznacza? Oznacza to tyle iż pokoje muszą byś sprzedane dziś, bo jutro ten sam pokój to już inny „produkt”, a dajmy na to jak dziś nie sprzedam marchewki (bułki itp.) to sprzedam to jutro. Ktoś może mi zarzucić że wynajem pokoi to usługa a nie produkt i tak nie wolno porównywać. Może i masz racje ale usługa hotelowa to również specyficzna usługa bo dziś jak jej nie sprzedasz to jutro to już będzie „inna” (choć ta sama) usługa. Natomiast usługa np. transportowa jak nie sprzedam dziś to np. zaoszczędzę na paliwie a za to jutro wykonam 2 trasy więcej. Czy np. hydraulik jak nie wykona swojej usługi dziś i nie zarobi dziś to wykona tą usługę jutro i zarobi jutro.

Dlaczego brakuje np. dobrej klasy kierowników, managerów, dyrektorów? no cóż to już moim zdaniem bardziej skomplikowane. Wydaje mi się że braki na „najwyższych” stanowiskach spowodowane są głównie wynagrodzeniami, oraz charakterem pracy. Niestety każdy obiekt, a raczej właściciel obiektu ma inny pogląd na to jakiego chce mieć kierownika/dyrektora i w jaki sposób ma być zarządzany hotel. W małych obiektach często dyrektor nie może być bardziej wykształcony i mieć duże doświadczenie, bo nie może być „mądrzejszy” od właściciela. Jednak zdarzają się odwrotne sytuacje, że właściciel szuka osoby bardzo kompetentnej na stanowisko kierownicze dlatego że chce oddać całe zarządzanie w „dobre” ręce a samemu zająć swoją inną działalnością.

  • Szkolenia, kursy?

To jest ciekawy temat. Obecnie na rynku szkoleń hotelarskich jest sporo firm dających usługi szkolenia na rzecz hoteli. Tutaj pojawia się wiele pytań. Jakie szkolenie? Dla kogo szkolenia? Jaką firmę wybrać? Jaką formę szkolenia wybrać? No i najważniejsze kto za to zapłaci? Szukając odpowiedzi na te pytania zdałem sobie sprawę, że tak na prawdę mało właścicieli chce kupować szkolenia dla swoich pracowników, bo niby dlaczego maja im płacić na naukę a oni odejdą do konkurencji?  No to już zadanie osób zarządzających, aby pracownicy nie odchodzili i chcieli zostać w tej firmie. Kolejnym aspektem jaki zauważyłem w temacie szkoleń jest cena, niestety ceny za szkolenia są wysokie i nawet jeśli osoba na stanowisku kierowniczym chciałaby sobie wykupić szkolenie dla siebie to nie zawsze może tego dokonać bo wynagrodzenia w branży hotelarskiej są niskie.

 

Mam świadomość, iż powyższa lista nie wyczerpuje tematu, jest zapewne tylko namiastką. Zastanawiałem się kilkanaście dni czy napisać coś w takim temacie i uznałem że warto, bo być może kogoś skłoni ten wpis do pewnych refleksji, a może wywoła jakaś większą dyskusje w branży? Tak, wiem mój blog nie ma takiej oglądalności, a tym bardziej mocy aby kogokolwiek skłonić do czegokolwiek. Powyższa lista, to tylko moje odczucia w temacie jaki kiedyś się pojawił na jednym z hotelarskich forów dyskusyjnych.

Poniżej oraz na Fanpage FB zapraszam do komentowania oraz dodawania swoich spostrzeżeń.

 

2 Comments:

  1. zdenek svoboda

    Szanowny Panie Dawidzie, czytam Pańskiego bloga od jakiegoś czasu. Z dzisiejszym wpisem muszę się zgodzić i rzeczywiście problemu upatrywałbym w szkole. Uczęszczałem do technikum hotelarskiego w dość dużym mieście wojewódzkim, natomiast pracę w hotelu podjąłem dopiero po studiach. I rzeczywiście to co było w szkole, na lekcjach nijak się miało do rzeczywistości. Ale muszę Pana pocieszyć – w branży turystycznej jest jeszcze gorzej. Kończąc – wg sondaży – jedną z najlepszych szkół wyższych w kierunku turystyka i rekreacja o pracy w biurze podróży pojęcie miałem mniejsze niż przed. Nie wiem co musi się stać, aby w wyższych szkołach turystycznych naprawdę uczono zawodu i kształcono specjalistów.

    • Witam,
      Dziękuję za informację o tym, że ktoś czyta moje wpisy.
      Sam uczęszczałem do szkoły hotelarskiej, moja żona również ale do innej i oboje mamy takie same odczucia, że niestety w szkołach średnich hotelarstwa nie uczą. Liczą się statystyki zdawalności egzaminu zawodowego. Bo to świadczy o nauczycielu.
      W uczelniach wyższych niestety jest podobnie. Ja pracując ok 3 lat w zawodzie miałem większe pojęcie o hotelarstwie niż Pani Dr, która wykładała nam przedmiot zawodowy.
      Moim zdaniem aby wykształcić profesjonalistów, w każdej dziedzinie, należy w szkołach średnich kierunkowych kłaść naciska na przedmioty zawodowe a nie przedmioty typu religia, historia, biologia – no chyba że to jest ważny element kierunku.
      Niestety obecna władza rządząca zmienia polskie szkolnictwo nie w tym kierunku. Ehhh dokąd to zmierza?

Dodaj komentarz